środa, 7 września 2016

Pchli targ...



Buszując po niemieckich targach staroci, widząc tyle fajnych rzeczy naszła mnie pewna myśl...fajnie byłoby mieć taki internetowy sklepik z wyszukanymi perełkami w stylu vintage, retro, takie z duszą. 
Niestety czym dłużej rozmyślałam, tym większe miałam wątpliwości.
Większość klientów to osoby z Polski, a więc koszty wysyłki za wysokie.
Brak polskiego konta i ogólnie to całe zamieszanie z własną działalnością, to jednak nic dla mnie.
Podatki, rozliczenia...znając siebie to jeszcze musiałbym do tego biznesu-interesu dołożyć...hihihihi.
Macie jakieś własne doświadczenia w tej kwestii ???

 

Trojaczki z 6 świeczkami kupione za 5€ bez targowania, ponieważ za tą cenę, aż głupio mi bylo negocjować ;)))
 Nie moglam sie oprzeć chociaż trochę się różnią od tych pozostałych, kolekcja wzrasta...





Magdalena

12 komentarzy:

  1. To by chyba musiały być poszukiwania na zamówienie ;) Pomysł fajny, ale tak jak piszesz - przeszkód wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówienia chętnie, ale nie tylko 😉na przykład ostatnio kupiłam często widziany na blogach, instagram ach kubek melity z dziurką do zaparzania kawy z filtra za 1€. Widziałam w Polsce podobne prawie 50zł.Często serce mnie boli jak mijam te rzeczy, a chałupy nie chce zagracić.

      Usuń
    2. To jakby Ci gdzieś wpadł w oko podgrzewacz, albo kubki (nie filiżanki) Arzberg Blaublute za takie "śmieszne" pieniądze, to ja bym reflektowała :)

      Usuń
    3. o takim wzorze myslisz? szkoda, ze nie wiedzialam wczesniej poniewaz niedlugo targi zasypiaja w sen zimowy ;)))
      http://www.ebay.de/itm/Arzberg-1382-Blaublute-1-Kaffeebecher-Henkelbecher-Becher-1-von-10-/162190114420?hash=item25c348be74:g:umgAAOSwMgdXyoq9

      Usuń
  2. Miałam podobne dylematy kiedy chciałam otworzyć w zeszłym roku sklep stacjonarny w miejscowości, gdzie nie ma Ikei w obrębie ponad 100km ani żadnej giełdy, gdzie można za przystępną cenę kupić oryginalne rzeczy do domu. Miałam wielkie plany, moją wizję w głowie co i jak i byłam pewna, że tak, to jest to! Po czym kilka dni później obudziłam się i spanikowałam do tego stopnia, że nic z tego nie wyszło. Także doskonale rozumiem, ten typ tak na hihi :))))
    Świeczniki boskie i chyba nowe, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stacjonarny to duże ryzyko😨 wiadomo opłaty czynszu i tutaj w grę wchodzą większe pieniążki. Ewentualnie z dopłatą unijną warto byłoby zainwestować. Zdaję sobie sprawę,że ciężko się zdecydować na taki biznes. Nie chcesz najpierw spróbować online? Parę dziewczyn tak robi, warto byłoby się poinformować u nich czy warto się w to angażować.
      Świeczniki nowe,ale z lat 70tych, chyba leżały zapomniane w piwnicy 😉

      Usuń
  3. Pomysł może i fajny, ale tak jak mówisz podatki, rozliczenia. A po za tym czy rynek zbytu byłby tak duży by się opłacało :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrazenie, ze byloby to dla mnie bardziej hobby niz zarobkowo ;))) Kupic, nacieszyc oczy, zrobic fajne foty i sprzedac dalej ;)))

      Usuń
  4. Kiedyś o czymś takim myślałam i nawet nie musiałabym kupywać na Flohmarktach, bo mam zawaloną piwnicę świecznikami filiżankami, etc... A na dodatek jeszcze babcie u mnie w pracy mi wpychają swoje dobra, bo tylko im się coś kurzy w szafach. Ale właśnie... Do Polski wysyłka to są koszta i ryzyko, że gdzieś tam po drodze przepadnie, bynajmniej Ja miałam taki przypadek. Wiec mój zapał opadł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jestes jeszcze w lepszej sytuacji niz ja ;))) To dla mnie byloby bardziej hobby i moglabym sobie pozwolic na kupno wiekszej ilosci "perelek" a teraz ciagle mysle... nie zagracaj mieszkania, po co ci to? tu euro, tam euro i sie zbiera ;))) A tak zawsze mialabym wytlumaczenie, ze sprzedam dalej.
      Jednak jak mysle o podatkach, rozliczeniach, wysylkach itd. to moje emocje rowniez stanowoczo opadaja.

      Usuń
  5. Cholera niezła zagwozdka :) Ja też bym pewnie kupował na potęgę z myślą że potem to sprzedam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rzeczy które się znudzą regularnie sprzedaje na portalach aukcyjnych. Mogłabym sprzedawać na blogu, albo insta, ale tutaj mam ten podstawowy problem wysyłka do Polski jest droga, brak polskiego konta, a jeszcze jak pomyślę o podatkach i rozliczaniach w przypadku firmy😲

      Usuń