niedziela, 27 listopada 2016

Adwent...


Poniższy świecznik bije rekordy popularności w blogosferze i cóż mogę napisać, nie jestem oryginalna, zobaczywszy go na targu staroci nie mogłam przejść koło niego obojętnie.
 Za niewielką kwotę, ponieważ chyba ktoś dopiero uczył się odróbki metalu, krzywy, ostre kanty, ale bardzo praktyczny, dekorujemy tym co mamy pod ręką i gotowe.
 Taki z charakterem ;))) 


Pierwsza niedziela Adwentu prawie za nami, zaczynamy odliczanie.
Batalia o klienta się już dawno zaczęła.
Na naszych social media, również ruszyło zakupowo-dekoracyjne szaleństwo.
Pomimo komercji i kiczu...uwielbiam ten czas, ale pamiętam, że klimat tworzymy my i najbliżsi naszym sercom.

***
 Zapomniałam jeszcze napisać, że mój stół staruszek sprzedany, trafił w dobre rece ;)))

 
 

Magdalena


środa, 26 października 2016

Stół z lat 50.

Ogólnie zawsze staram się trzymać zasady 1-in, 1-2out, gdy kupujemy jedną rzecz, wyrzucamy/oddajemy/sprzedajemy 1-2 stare ;)))
Tym razem jednak nie mogłam inaczej i złamałam, to co postanowiłam...takim oto sposobem mam aktualnie 2 stoły ;)))
Musiałam szybko reagować, ponieważ takie okazje z drugiej ręki nie zdarzają sie zbyt często.
Stół z lat 50. w takim stanie i z takim pięknym blatem, to prawdziwa perełka.
Można go używać jako stolik kawowy, albo jadalniany, dodatkowo rozłożyć na długość do 170cm. 

  
Co za mechanizm :))) kręcimy korbką, a nogi, te metalowe końce się wydłużają.
Uwielbiam takie detale...


Cieszę się z niego jak dziecko, a mojego drugiego staruszka oddam w dobre ręce :)))
 


Magdalena

środa, 5 października 2016

Czas na zmiany...


Tyle razy podziwiałam i wzdychałam nad oświetleniem w moim salonie, mam na myśli żarówkę Edisona, ale wzięło mnie ostatnio na zmiany...ten typ tak ma i nie bronię sie przed tym ;)))
Mało tego, ale z Tolixami również mogłabym sie pożegnać i ze stołem również...uuupsss.
Z ciekawości wystawiłam w necie, zobaczymy czy osiągną adekwatną cenę :)))
Trudno, lubie wnętrzarsko sie wyżyć i nie mam zamiaru tego zmieniać.
Uwielbiam szperać w necie, szukać inspiracji i realizować moje małe, albo te większe marzenia. 

Ufo na poniższym zdjęciu, to klasyka duńskiego stylu.


Poul Henningsen zaprojektował dla marki Louis Poulsen w 1958 roku PH 5 Classic, która stała się ikoną wzornictwa. 
Dokładnie ten projekt lampy stał sie początkiem dla całej serii oświetlenia. 

Niesamowicie się cieszę, ze teraz zagościła pod moim dachem :)))

 
Magdalena


 

środa, 7 września 2016

Pchli targ...



Buszując po niemieckich targach staroci, widząc tyle fajnych rzeczy naszła mnie pewna myśl...fajnie byłoby mieć taki internetowy sklepik z wyszukanymi perełkami w stylu vintage, retro, takie z duszą. 
Niestety czym dłużej rozmyślałam, tym większe miałam wątpliwości.
Większość klientów to osoby z Polski, a więc koszty wysyłki za wysokie.
Brak polskiego konta i ogólnie to całe zamieszanie z własną działalnością, to jednak nic dla mnie.
Podatki, rozliczenia...znając siebie to jeszcze musiałbym do tego biznesu-interesu dołożyć...hihihihi.
Macie jakieś własne doświadczenia w tej kwestii ???

 

Trojaczki z 6 świeczkami kupione za 5€ bez targowania, ponieważ za tą cenę, aż głupio mi bylo negocjować ;)))
 Nie moglam sie oprzeć chociaż trochę się różnią od tych pozostałych, kolekcja wzrasta...





Magdalena

wtorek, 16 sierpnia 2016

Araukaria...


Witaj blogowy swiecie :)))


Najpierw umowilismy sie, ze drzewko bedzie kosztowalo 20€, ale przy odbiorze dostalismy je za darmo.
Dla meza ktory odbieral Araukarie byla to niezreczna sytuacja, ale wlascicielka sie bardzo uparla i twierdzila, ze jest troche uschnieta.
Ja osobiscie jestem drzewkiem, a dokladniej drzewkami zachwycona, poniewaz w jednej donicy sa 4 rosliny :)))
Ogrodnikiem nie jestem, ale trzymam kciuki, aby u mnie pieknie roslo, a o planach dekoracji swiatecznych juz nawet nie piesze ;)))




Magdalena

środa, 27 lipca 2016

Instagram


Wczoraj po wypiciu porannej kawy...decyzja zapadla, zakladam konto na Instagram.
Zobaczymy co z tego wyjdzie, czy mnie ta forma zabawy wciagnie ;)))
Wiem, wiem, pisalam o tym pare miesiecy temu, ze moze rozszerze srodki masowego przekazu, ale dopiero teraz zrobilam to z przekonaniem :)))
Pamietam jak kiedys Eewelin(mam nadzieje, ze przeczyta tego posta) obiecala, ze jesli sie zdecyduje, to ona rowniez zalozy konto...trzymam Cie za slowo!!!
Blogerki z dluzszym stazem moze jeszcze pamietaja jej bloga.

Zapraszam...

Magdalena

środa, 20 lipca 2016

***

Na wiekszosci blogach i instagramach kroluje kawa w roli glownej,  a u mnie zielenina ;)))
Nic na to nie poradze, ze nawet na zakupach w dyskoncie nie moge przejsc obojetnie.
Bukiety tam wygladaja nie zbyt ciekawie, opakowane w folie, ale po rozlozeniu  na czesci pierwsze mozna wyczarowac wedlug mnie fajne, proste kompozyje. 




Przeceny kusza mnie niemilosiernie dlatego zabieram sie do roboty i wystawiam pare fatalaszkow w necie, szafa peka w szwach ;)))
Najpierw sprzedaje, pozniej kupuje...taka metoda niezagracania bardzo mi odpowiada.
Chociaz nie podazam slepo za trendami, to i tak ulegam magicznemu...sale ;)))
Upolowalyscie cos ciekawego???

 

Sciskam...
Magdalena