poniedziałek, 8 października 2012

Cytrynkowo

Dzisiaj "popstrykalam" pare zdjec :)))
Moja cytrynka zmienila swoje zakwaterowanie. Z balkonu przenioslam ja do kuchni.
Nie dbam o to drzewko "nic, a nic" a ono odwdziecza mi sie owocami.
Myslalam, ze tylko ja czuje przesilenie jesienne, ale na waszych blogach rowniez czuc melancholijna aure ;)))
Dodatkowo mam bardzo niskie cisnienie i przez to okropnego lenia tak sobie to tlumacze
Nawet napisanie czegos konkretnego i interesujacego na blogu sprawia mi trudnosci ;)))
...a wiec pozdrowienia przesylam...papa










27 komentarzy:

  1. Nie martw się ja też ... mam lenia brak weny itp...zwalam wszystko na poniedziałek:D
    Widzę z tyłu jakąś paterę, talerz ... mam coś podobnego tylko taką do powiedzenia ... bardzo fajnie się prezentuje.
    Skąd ty takie worki cudne bierzesz ..?
    CYTRYNKA CUDNA!
    Głowa do góry taki czas... to przejdzie:D
    bzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tylu jest tacka w stylu marokanskim. Te worki sa z kawy.Podobne mozesz kupic na allegro.
      Buzki

      Usuń
    2. Tą paterę co mam przywiozłam z Tunezji:) te same klimaty:) etniczne
      OO super dziękuję za informację o woreczkach:)

      Usuń
  2. ja mam tez lenia ,tyle gadalam o pieczeniu chleba a skonczylo sie na tym ze poczekalam na meza i wyprosilam zeby ciasto wyrobil haaaa...............fajny pojemnik retro widze i ta oslonka ktora zrobilas na cytrynke wspaniala jak worek po kawie:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogolnie mam problemy z niskim ciesnienien i czasami jestem taka "przymulona".
      Tak, to byl worek z kawy ;)))
      W "MyZeil" we Frankfurcie jest sklep Xenos, ceny maja niskie i tam wlasnie kupilam ten pojemnik.
      Buzki

      Usuń
    2. jejku jak fajnie ze mi napisalas,jak bedziemy kiedys we frankfurcie to znajdziemy sobie ten sklep:P............ja tez chodze spiaca i przymulona,tez mam niskie cisnienie...................chelbek juz pieczemy ale cos nie rosnie:(chyba bedzie zonk zamiast chleba

      Usuń
    3. Ten sklep jest na tym samym poziomie co Rewe (na samym dole).
      Czyli jednak przyprawa sie nie sprawdzila, chlebus nie urosl ;(((

      Usuń
  3. Witam w klubie niskociśnieniowców czasami mam tak niskie jak chodzące zombie a dziś też ledwo na oczy widzę,tyle że ja się wyeksploatowałam po malowaniu w pokoju.
    Pozdrowionka ślę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo...czyzby nowe pomalowane sciany, oznaczaly nowe domowe metamorfozy ;)))

      Usuń
  4. ja zrzucam z kolei na brzydka jesienną aurę za oknem...
    bliźniak Twojego lenia chodzi tez i za mną, sączę więc herbatę i przegladam blogi, bo na nic wiecej nie mam chęci, siły...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubie siedziec tak bezczynnie...pozniej mam poczucie winy ;)))
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  5. Niesamowite - masz własne cytryny :) Czasami można się przecież polenić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesienna aura sprzyja leniuchowaniu :)))

      Usuń
  6. Ale fajnie ponarzekać, to i ja ponarzekam...może to poniedziałek może pogoda, tak czy inaczej jest nijak...
    Cytrynka wspaniała, może to dziwne pytanie, ale prosze uświadom mnie czy kupiłaś drzewko czy udało Ci się wyhodować z pestek?
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzewko kupilam w aldi.Myslalam, ze po jednym owocowaniu, beda problemy, ale cytrynki rosna dalej :)))

      Usuń
  7. Fajna cytrynka w jutowym worku , a pjemnik tez zwrócił moją uwagę...
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pare workow po kawie i musialam je do czegos wykorzystac ;)))

      Usuń
  8. Wszystko prze ten poniedziałek i deszcz za oknem - przynajmniej moim.
    Własne cytryny - zazdroszczę:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieje, ze to nie oznaki jakiegos przeziebienia ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś cytrynę,sama sobie zasiałam pesteczkę a potem mi takie cudo urosło,niestety nie miałam owoców ale to pewnie dlatego,że na dwór nie wystawiałam i nie miał kto je zapylić.Twoje super (tfu,tfu)i fajnie prezentuje się w jutowym woreczku :)Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No...tak to jest w naturze, ze ktos musi kwiatuszki zapylic ;)))
      Buziole.

      Usuń
  11. ładna ta Twoja cytrynka:))) i bardzo podoba mi się ten jutowy worek. Świetnie pasuje w tym kąciku:)))
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Madzia cytrynka jest fajowa i super, że daje Ci owoce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze ma duzo kwiatuszkow, ale na koncu jedna albo dwie cytrynki pozostaja.Reszta opada :(((

      Usuń
  13. Ja Twoje "graciarstwo "uwielbiam.Dla mnie to duszyczki ...A Ciebie zapraszam po wyróżnienie za to właśnie co robisz a może że "nie dbasz"

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziekuje !!!
    Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń