czwartek, 19 lutego 2015

Hiacynty...


Dzisiaj wstalam lekko odurzona i niestety z mocnym bolem glowy.
Zaznaczam z gory, ze wczoraj nie pilam nic wysokoprocentowego, a sprawca mojego samopoczucia byly...hiacynty ;)))
Wyeksmitowalam je z salonu do jadalni i podziwiam tylko przez szybe, a bol ustapil.
Zawsze kupowalam je w mniejszej ilosci, ale tym razem przesadzilam, a wiec uwazajcie na te piekne kwiaty ;)))


***




Udanego weekendu


Magdalena



18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nowe zyciowe doswiadczenie...hiacyntowe zaczadzenie ;)))

      Usuń
  2. Mój mąż zawsze na mnie krzyczy, że smrodzę w domu tymi kwiatami. Fakt mają bardzo intensywny zapach, zwłaszcza jak są podlane, dlatego ja rzadko je podlewam ;P Bardzo je lubię, zwłaszcza takie, co łebki dopiero wystawiają, natomiast denerwują mnie takie leżące i nie mogę pojąć po co się tak kładą :)))))) Zawsze obcinam do wazonu ;P
    Miłego wieczorku Madziu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo moj maz nie ma problemu z ich intensywnym zapachem ;))) Moje tez sie klada, a wiec pomyslalam, ze najpierw kupie jedna doniczke, a dopiero pozniej druga i bedzie fajna kompozycja ;))) No, ale troche ich za duzo sie zrobilo i czadza ;)))
      Buzka

      Usuń
  3. Moje stoją w kuchni i jak tylko do niej wchodzę, to od razu czuję ich zapach. Bardzo przyjemny. Na szczęście dolegliwości z tego powodu żadnych nie odczuwam.
    Tak, jak Beti, nie lubię kiedy hiacynty zamiatają stół :)) Jak mi pierwszy raz tak wyrosły, to myślałam początkowo, że to moja wina, że coś źle zrobiłam wsadzając je do ziemi. Ale, jak widać, taka ich uroda :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje to takie smierdziuszki ;))) U mnie kwiaty tez sie klada i nie wiem dlaczego, ale tak czy owak sa piekne :)))
      Pozdrawiam cieplurtko.

      Usuń
  4. Ja w tym roku doszlam do wniosku, ze hiacynty sa mocno przereklamowane :-) nie dosc, ze zapach mega inensywny to zaraz strzelaja w gore , klada sie pod swoim ciezarem ivwez rob co chcesz :-) szukam alternatywy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje hiacynty kupilam przy okazji na zakupach w dyskoncie, a wiec taniutkie byly, ale fakt, ze sa mocno przereklamowane ;)))
      Musze isc do kwiaciarni i zapytac o zawilec wiencowy, Kronen-Anemone (Anemone coronaria), albo Garten-Anemone :)))

      Usuń
  5. :-) U mnie jest podobnie i tak działają na mojego P. więc ich nie kupuję i podziwiam u Ciebie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam 3 hiacynty, ale niestety dokupilam nastepne i to byl moj blad ;)))

      Usuń
  6. Pod palmami spanie miało być a nie z hiacyntami...
    U mnie kwiatom zapachowym Diabeł mówi stanowcze NIE. No czasem przemycę jakieś cięte jedynie, ;) albo sam wręczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiacynty byly w salonie, a i tak mnie zaczadzily, a mojego meza nie ;)))

      Usuń
  7. Hmm nie pomyślałabym że mogą wywołać ból głowy,muszę uważać Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadmiar moze wywolac bol glowy...niestety ;)))
      Pozdrawiam :)))

      Usuń
  8. Uwielbiam pachnące kwiaty - hiacynty, lilie, konwalie itp ale niestety też muszę uważać z zapachem, bo od nadmiaru boli mnie głowa. Tak wędruję z wazonami, gdy już się ,,nadelektuję,, zapachem to wynoszę do innego pomieszczenia ;))
    Bukiet cudny :))
    Pozdrawiam serdecznie, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mialam wrazenie, ze moj wech nie jest, az tak wrazliwy, a tutaj taka niespodzianka ;))) Oczy ciesza, a zmysl powonienia cierpi ;)))
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  9. Bardzo ładne :) Nawet nie wiedziałam,że one intensywnie pachną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekne sa bardzo, ale czasami zmysl powonienia cierpi ;)))

      Usuń