środa, 21 listopada 2012

A mialo byc tak pieknie...ratunku.

Wiem, ze do swiat jeszcze daleko, ale ja juz postanowilam  przegladnac moje pudlo z dekoracjami...a jest ich naprawde niewiele.
Podgryzajac jablko, zobaczylam moj cynamon.
Majac w jednej rece jablko, a w drugiej cynamon naszla mnie dekoracyjna idea.
Naturalnie w stylu eko ;)))
I po raz kolejny stwierdzam, ze niewielkim kosztem jestesmy w stanie wyczarowac cos pieknego.
Ja jestem oczarowana :)))


I wlasnie chcac pokazac Wam moja dekoracje pojawil sie problem.
Nagle wyskoczyla mi wiadomosc, ze moj limit sie wyczerpal i chcac prezentowac dalsze zdjecia musze wykupic przestrzen dyskowa... ratunku!!!
Mialyscie cos podobnego!!!
Wy tez cos placicie...???







46 komentarzy:

  1. cynamonowe pałeczki , pachnie aż do mnie, to taka jesienna kompozycja nawiązująca już do zbliżających się świąt, bardzo klasyczne a zarazem superaśne połączenie.

    Pozdrawiam
    Iz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W prostocie sila :)))
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  2. fajna dekoracja :)
    niestety na mnie jeszcze nie trafiło ,ale kiedyś chyba Justyna z wolnej chwili pisała cos o tym ...
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszke mnie to wyprowadzilo z rownowagi, dlatego chce sie dowiedziec czy to normalne ;)))
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  3. Cynamon i jabłuszka, to jest to co misie lubią najbardziej ;).
    Nawet nie strasz, że są limity zdjęciowe ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce straszyc, ale chyba tak...wlasnie mnie o tym poinformowali :(((

      Usuń
  4. Ja wklejam dosyć sporo zdjęć i nie wyskoczyło mi nigdy coś takiego z limitem. No jak mi się to przytrafi to szok. Może napisz do administratora bloga i zapytaj o co chodzi. Dekoracja jest cudowna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesl odpowiednio pomniejszasz zdjecia to nic nie wyskoczy...wlasnie czytam o tym, co inni pisza ;)))

      Usuń
  5. wow slicznie,jestem pod wrazeniem:P
    kochana ja mam ten sam problem i nie wiem jak go rozwiazac,wlasnie dzisiaj waskoczylo mi ze mam wykorzystany limit na zdjecia ,ale mysle ze jest na to rozwiazanie ,przeciez tyle jest blogow na ktorych sa tysiace zdjec...........buziaczki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej kochanie wlasnie czytam o tym ...bo my madralinskie nigdy nie pomniejszalysmy zdjec to mamy ;)))

      Usuń
    2. no wlasnie tez o tym czytalam,robie cuda te co wyczytam haaa i moze sie uda:Pprzez te krecenie zmienilo mi sie imie i zdjecie profilowe wszystko popsulam haaaaa:*

      Usuń
    3. o zdjecie juz mam,ale inienia nie odzyskalam:P

      Usuń
    4. bedzie dobrze damy sobie rade,przeciez spraciule jestesmy:P

      Usuń
    5. Ja przeczytalam,ze trzeba zalogowac sie w albumie picasa i przelaczyc sie na profil z googla ,zdjecia beda sie same zmiejszaly i wszystko bedzie dzialalo.
      Ale powiem szczerze ,ze zrobilam to ale nie jestem pewna czy to milo sens,bo wczesniej wyrzucilam sporo zdjec z bloga i nie wiem na ile te zabiegi sa skuteczne na ile nie

      Usuń
  6. Nie miałam problemu bo nie korzystam z picasa, może spróbuj usunąć stare zdjęcia, a na przyszłość zmniejszaj zdjęcia max do 1MB.
    Dekoracja prześliczna!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy sie tym nie interesowalam np. nie zmniejszalam zdjec...to teraz mam ;))) Wlasnie czytam o dodatkowych kosztach i czesto pisza, ze wykupienie transferu nie kosztuje duzo, a zdjec mozna wsadzic mnostwo. Pomalu sie zastanawiam, czy nie jest to lepsze, ja poprostu na tych kombinacjach sie nie znam.
      Szkoda nerwow, chyba, ze ktos z Was ma faktycznie pojecie i udzieli pomocy...hihihi ;))) Z blogowania nie zrezygnuje!

      Usuń
    2. No to tak jak nie wiedziałam o limicie na obserwowane blogi do póki mi nie wyskoczył komunikat.
      Rezygnacja...w żądnym wypadku;) jest to do obejścia albo ostatecznie właśnie można wykupić transfer...

      Usuń
    3. Wlasnie czytalam u Ciebie, chyba do 300 obserwowanych. Musze tutaj rowniez byc ostrozna ;)))

      Usuń
  7. Wlasnie wyczytalam, ze jak bedziemy wstawiac zdjecia ponizej 1 mb.to nie powinno byc problemu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Madziu trzeba zmniejszać rozmiar zdjęć po pierwsze, po drugie zaloguj się do picassy ( ten sam login i hasło co na blogu) i spróbuj usunąć zdjęcia z candy od innych, oraz część zdjęć, które nie będę potrzebne w poprzednich postach. Trochę to zajmie- bo później będziesz musiała zrobić porządek w edycji postów, aby nie straszyć czarnymi wykrzyknikami. Justynka " w wolnej chwili" Jakoś inaczej wkleja zdjęcia bez picassa.
    Ona na pewno Ci pomoże.
    Stroik pierwsza klasa!
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie to robie.Jak wklejamy zdjecia do 1mb to podobno nie ma problemu.
      Buzki

      Usuń
  9. ja swego czasu wykupiłam dodatkową pamięc..na rok...co będzie dalej nie wiem,,koszt był niewielki około 25zł:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowniez czytalam, ze koszt jest nieduzy i szkoda sie denerwowac ;))) Tym bardziej, ze ja niecierpliwa jestem :)))

      Usuń
  10. A pomniejszasz zdjęcia? Ja na moim drugi blogu mam całe mnóstwo zdjęć i nic się nie dzieje, a dekoracja zapowiada się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie, ze nie pomniejszalam ;))) Teraz kasuje niektore z Picasa (stare Candy) a w przyszlosci bede pomniejszac. W ostatecznosci musze kupic nowy limit.

      Usuń
  11. Hej Madziula!
    Muszę Ci powiedzieć,że dekoracja robi mega wrażenie,jest po prostu cudna :))
    Z limitem nie pomogę,bo słabo się na tym znam ale już kiedyś Dagi pisała,że dostała zawiadomienie,że wykorzystała go i musi dokupić.Od tamtego czasu zmniejszam moje zdjęcia do maksimum :)
    Buziaki kochana i daj znać jak Ci poszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kombinuje co z tym zrobic...buziolki :***

      Usuń
  12. Śliczne zdjęcie :) Ja dodaję zdjęcia w mniejszym rozmiarze...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również pomniejszam zdjęcia, a dekoracje masz prześliczną, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  14. o, to dopiero numer z tymi zdjęciami...nie wiedziałam, a przyznam, że pojęcia nie mam jak duże są moje formaty... A nich tam, nie ma co się denerwować i zastanawiać, nie ma czasu na zabawę w zmniejszanie zdjęć, zwłaszcza, że zdjęcić zawsze mam dużo, to by mi wieki zajęło napisanie posta, a tak rach ciach i po sprawie, godzinka i wszystko gotowe ;))

    Super strtoik!!!
    Chciałam Ci wysłać zdjęcie mojego lampioonu, ale coś nie chciało przejść...pewnie za duże hihihihhi:))))) spróbuję może wieczorem
    buźka***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedys gdziesz czytalam o tych zdjeciach, ale sie nad tym wielce nie zastanawialam. I rowniez nie cierpie pomniejszac zdjec ;))) Kupno wiekszego limitu nie jest drogie. Czekam na wiadomosc...buzka :***

      Usuń
  15. Kompozycja śliczna:D
    Co do limitu to jesteś już drugą osobą, która o tym dzisiaj pisze...., ale co się dzieje i dlaczego nie mam pojęcie...
    ściska Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli odpowiednio pomniejszasz zdjecia, to nie czeka cie taka nispodzianka ;)))
      Buzki

      Usuń
  16. Hmm ja jeszcze nie mialam z tym problemu, niby zawsze zmniejszam zdjęcia no ale nie sprawdzalam czy maja ok 1mb:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz bede miala nauczke, albo pomniejszac, albo placic ;)))

      Usuń
  17. o kurcze, ja tez nie zmniejszam zdjec...pewnie mnie tez to czeka niedlugo:-(

    OdpowiedzUsuń
  18. Dekoracja świąteczna jest świetna :))) O tym limicie nie słyszałam. Ale trochę zmniejszam zdjęcia. Może jeszcze bardziej by należało...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wogole nie zmniejszalam ;)))
      Pozdrawiam :)))

      Usuń
  19. Piękna dekoracja.
    Ja zmniejszam zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze jak od dzisiaj bede pomniejszac zdjecia to nie bedzie problemu ;)))

      Usuń
  20. Dekoracja cudna, lubię właśnie takie naturalne:)Pozdrawiam ciepło i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ty rowniez cudenka tworzysz :)))

      Usuń
  21. Ja miałam ostatnio ten sam problem...przyznam że trochę się zjeżyłam..:)) Cudowałam co tu zrobić a wtedy mój mąż wkroczył do akcji mówiąc o zmniejszaniu zdjęć...:)))) Oczywiscie pomogło!!!
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń