niedziela, 5 lipca 2015

...ze moze sie jeszcze przyda ;)))

To, ze lubie rzeczy z drugiej reki widac na moim blogu, ale oprocz kupowania rowniez sprzedaje ;)))
Podczas naszej przeprowadzki zrobilam selekcje, ogarnelam chaos, duzo rozdalam, ale wiele rzeczy zostawilam z mysla o zasileniu budzetu domowego.
Jak mam czas, to wrzucam do netu i czekam, az trafi sie kupiec.
Nie robie tego na blogu, poniewaz koszty przesylki z zagranicy, brak polskiego konta niesamowicie utrudniaja transakcje.
Zestaw lampy Berger dostalam w prezencie ok. 8 lat temu, niby prezentow sie nie pozbywa, ale co mam z nimi zrobic jesli nie przypadly mi do gustu???
Nigdy nie uzywana, a ja moge byc szczesliwa, poniewaz naprawde spora suma wpadla do skarbonki.
Moja nowa-stara sukienka i ja rowniez czeka ten sam los ;)))
Kupiona pod wplywem impulsu jutro zmieni wlasciciela.


Czajnik z podgrzewaczem z Boleslawca, piekne rekodzielo, ale to do konca nie moj motyw...rowniez sprzedany ;)))


Pakujemy...


Chomikowanie od dluzszego czasu nie jest moja zmora i dobrze mi z tym...chyba wszystko przyszlo z wiekiem ;)))
Nauczylam sie rozstawac z materialnymi przedmiotami, a Wy ???



Magdalena


środa, 1 lipca 2015

Kolejna zmiana...

Znowu cos poprzestawialam, zawiesilam, wymienilam, zakupilam ;)))
Nowy retro stolik nocny zamieszkal w naszej sypialni, a wszytkiemu winne sa te zapyziale cudowne kolka.



Kolor kolek idealnie wspolgra z wieszakiem na ubrania.


Nad lozkiem zawisl obraz :)))



Czy ja sie kiedys z tego wnetrzarskiego chorobska wylecze ???...
...chyba nie ;)))


Magdalena

środa, 24 czerwca 2015

Baška

Zanim Krk odkryli turysci, Baška byla wioska rybacka, oddzielona od pozostalej czesci wyspy wysokimi gorami.
Dzisiaj to jeden z najslynniejszych kurortow na najwiekszej wyspie Chorwacji.
Obawiam sie, ze w sezonie byloby dla mnie zbyt tloczno, ale w maju, czerwcu, wrzesniu...jak najbardziej, chociaz w czerwcu rowniez na ulicach, czy plazy pusto nie bylo ;)))
Zapraszam Was na krotki spacer jej ulicami :)))





Niby slynny kurort, ale wszystko takie naturalne, skromne, bez przepychu, albo jak to okreslil moj M....zapyziale ;)))
Zapyziale, ale w pozytywnym slowa znaczeniu.
Ja to okreslam klimatyczne :)))




Magdalena



niedziela, 21 czerwca 2015

Urlop...

Hej, hej kochani... 
W zeszlym tagodniu, po cichutku, ale w dosc szybkim tempie ucieklismy od otaczajacej nas codziennosci ;)))
Moj M. mogl sobie spontanicznie pozwolic na pare dni wolnego i z dnia na dzien spakowalam walizke i ucieklismy na wyspe Krk.
Czerwiec, to miesiac zaliczany jeszcze do tych "przed sezonem" a wiec na Chorwacje dojechalismy spokojnie, bez wzmozonego ruchu na drogach.
Wybrany przeze mnie apartament spelnil nasze najsmielsze oczekiwania...ten widok!!!


Od tego pobytu nie obiecywalam sobie zbyt wiele, przeciez to "tylko" Chorwacja i moze dlatego wrocilam bardzo mile zaskoczona, czyste morze, piekna pogoda, przystepne ceny i co najwazniejsze ludzie, sympatyczni Chorwaci.
Miejsce bez spiecia i nadecia, przynajmniej w moim odczuciu :)))


W nastepnym poscie wiecej chorwackich klimatow, a teraz pora wracac do rzeczywistosci ;)))




Magdalena



sobota, 13 czerwca 2015

Po stronie meza ;)))


Nie macie wrazenia, ze ludzie traktuja czesto po "macoszemu" pokoj zwany sypialnia ???
 To bardzo prywatne pomieszczenie, a skoro "obcy" czesto tam zagladaja, to nie przywiazuja wiekszej wagi do jej aranzacji.
Wedlug mnie to blad, przeciez wlasnie w niej spedzamy wiekszosc naszego zycia, bujajac w oblokach...
Oczywiscie nie mam tutaj na mysli blogosfery, ale tych mniej zwariowanych wnetrzarsko ;)))
Ja uwiebiam moja sypialnie, zreszta czestym tego rezultatem sa wpisy na blogu.
WHB polka rowniez tam znalazla swoje miejsce, jako stolik nocny.
Moj M. nareszcie ma gdzie polozyc kubek z poranna kawa :)))

Jak widac na polce przewodnik turystyczny, ale o tym w nastepnym poscie...


Dziekuje za mile komentarze pod ostatnim postem.

Magdalena


środa, 10 czerwca 2015

Codziennosc ;)))


Dzisiaj po sniadaniu...


...oczekuja mnie "przyjemnosci" dnia codziennego ;)))


W ostatnim poscie pomarudzilam i czyzby moja wena do pisania bloga wrocila?!?
Tworzac posta zawsze myslalam, ze musze napisac cos madrego, interesujacego, smiesznego, nadzwyczajnego, ale to blad.
Jestem jaka jestem i nie mam tak zwanego "lekkiego piora".
 Lubie ta moja amatorska fotografie, ktora przychodzi mi latwiej niz pisanie, a zdjecia czasami potrafia powiedziec wiecej niz tysiace slow ;)))
Taki moj blogowy Instagram.




Magdalena



poniedziałek, 8 czerwca 2015

***


Blogowa dziura dopada kazdego, albo prawie kazdego.
Mam ochote napisac posta, a tutaj wielki...zonk ;))) 
Albo odwrotnie... mam wiele rzeczy, motywow do pokazania, a zwyczajnie nie mam weny do pisania ;)))
Pstrykam zdjecia i z niesmakiem stwierdzam, ze wieje nuda, albo nie warte publikowania ;)))
Nie latwe to blogowanie...hehehe.
Znacie to uczucie ??? 



Magdalena